Zauważyłem, że masa trenerów personalnych, którzy pracuja w klubach fitness, czy na własny rachunek nie dba o swoich klientów należycie. Głównie może wynikać to z nieświadomości, albo braku zaangażowania. Jednak skłaniałbym się ku powodowi numer jeden. Jest to powtarzający się schemat.

Udział w kursie nie załatwi sprawy

Spotkałem się z kilkoma osobami, które wymyśliły sobie, że skończą kurs dający im uprawnienia trenera i zaczną pracować w klubie fitness. Te osoby nie miały wcześniej większego doświadczenia treningowego. Najczęściej kilka lub kilkanaście miesięcy wcześniej zaczęły trenować, gdzieś w piwnicy z kolegami.

To było ich całe doświadczenie. Dodatkowo sami borykali się z różnego rodzaju dolegliwościami. Nie byli jednak świadomi, że do tego stanu rzeczy również prawdopodobnie przyczynił się sposób w jaki trenowali.

Udział w takim kursie nie przygotuje Cię do bycia dobrym trenerem, przygotuje Cię do powielania wadliwych i niebezpiecznych metod. Wiem, bo sam kiedyś brałem udział w takim kursie. Teoretycznie mógłbym wtedy zastanowić się nad pracą w klubie fitness, ale miałem świadomość, że nie jestem do końca na to gotowy.

Mój staż treningowy podopwiadał mi, że nie tędy droga, bo uczyłem się tam jak wyizolować mięsień, by go rozbudować, wzmocnić itd.

Mięśnie funkcjonują w grupach, funkcjonuja w ruchu, w systemie.

Należy zrozumieć Matkę Naturę

Nie traktuj swojego ciała jako zbieraninę niezależnych od siebie elementów. Każda część, każda tkanka, każda komórka Twojego ciała jest integralną częścią Twojego organizmu. Do prawidłowego funkcjonowania wszystko musi ze sobą harmonijnie współpracować.

Dlaczego więc idziesz na siłownie i uczysz swoje ciało czegoś zupełnie odwrotnego. Skupiając się na pojedynczym mięśniu możesz sprawić, że będzie on rósł w siłę, ale nie będziesz w stanie optymalnie tej siły wykorzystać. Większość ćwiczeń i metd wykorzystywanych w klubach fitness, czy w piwnicach przez zdecydowaną większość trenujacych ludzi będzie uposledzać najważniejsze wzorce ruchowe.

Wyciskając na ławeczce płaskiej, czy robiąc barki pomijasz pracę rotacyjną oraz integrację łańcuchową, to z kolei w dłuższej prerspektywie może prowadzić do bólu barku przy rzucie. Będzie to spowodowane zbytnimi napięciami, które zaserwowały Ci te ćwiczenia.

Brak w nich m.in. rotacji i asymetrii, która występuje podczas chodu, biegu, skoku i rzutu. Ponadto masa ćwiczeń jest jednopłaszczyznowa, a podstawowe wzorce ruchowe są ruchem, który odbywa się w trzech płaszczyznach jednocześnie.

Podstawowe kursy nauczą Cię właśnie takiego podejścia. Podejścia sprzecznego z tym jak zaprojektowany został człowiek.

Ciało jest systemem

Doświadczenie w treningu jest ważniejsze niż papier

Ukończenie kursu nie daje gwarancji, że dana osoba będzie dobrym trenerem. Dużo bardziej prawdopodobne jest to, że taka osoba będzie powielać nieoptymalne, przestarzałe, a co najgorsze długofalowo niebezpieczne metody.

Dlatego apeluję, aby każda osoba planująca pracować w branży fitness otworzyła się na nowe doświadczenia treningowe. Próbując wielu rzeczy, w tym treningu opartego o najważniejsze wzorce ruchowe zobaczy, doświadczy, poczuje, że są inne, lepsze metody treningowe niż bezmyślne ćwiczenia mające na celu wyłącznie poprawę sylwetki.

Marzy mi się, aby trenerzy oprócz trenowaniem mięśni, pochylili się nad innymi, może nawet ważniejszymi elementami ludzkiego układu ruchu. Mam tu na myśli m.in. powięź, albo biomechanikę biegu itd, itd. Ponadto mogliby zacząć od podstaw, czyli od:

  • niwelacji napięć w ciele

  • izometrii kontekstualnej

  • pozycji neutralnej napiętej

  • ćwiczeń biomechanicznych

Potrzebujesz zrozumieć, że ciało działa jako system. Jeśli trenujesz tylko mięśnie, trenujesz tylko część systemu. Reszta i tak znajdzie sposób, żeby to skompensować.


Leave a Reply

Your email address will not be published.