Ostatnio prowadziłem ciekawą dyskusję na temat treningu. Skonfrontowały się dwie dość różne filozofie treningowe. Ta dyskusja sprowokowała mnie do napisania tego artykułu (nie wiem czy mogę tak to nazwać).

Nie tracąc czasu przejdę do sedna. Moje podejście treningowe polega na tym, że staram się swoje jednostki oporowe reżyserować w ten sposób, że ćwiczenia mają odpowiadać biomechanice czterech podstawowych wzorców ruchowych. Są nimi: chód, bieg, skok i rzut.

Tak podpowiada mi instynkt, lata treningu i doświadczenia moje oraz moich klientów. Ćwiczenia oparte o rotacje i biomechanikę (np. chodu), angażujące ciało w trzech płaszczyznach w odpowiedniej sekwencji, rozwijają coś więcej niż tylko siłę. Porządkują ruch, redukują napięcia i kompensacje, a w efekcie ograniczają asymetrie prowadzące do bólu.

Po drugiej stronie barykady jest klasyczne podejście skupiające się na rozwijaniu mięśni, a kompletnie pomijające m.in. najważniejsze wzorce ruchowe, powięź itd. Według wyznawców tej filozofii treningowej wystarczy rozwinąć siłę, bo siła skompensuje niedobory we wzorcach ruchowych. Bycie tylko silnym załatwi sprawę.

Dawniej myślałem w podobny sposób, na szczęście byłem na tyle otwarty na inne teorie, że spróbowałem czegoś co zmieniło moje podejście do treningu. Z czasem moje postrzeganie treningu funkcjonalnego zaczęło ewoluować, aż doszedłem do tego momentu, w którym piszę te słowa.

Prawda jest trudna do przełknięcia, zwłaszcza jeżeli ma się dłuższy staż treningowy i głęboko wierzy w swoją słuszność. Niestety często tego typu siła, która wypracowana została w sposób kojarzący się z treningiem siłowym, nie będzie miała przeniesienia do życia codziennego, czy sportu.

Dzieje się tak, bo uniemożliwiają to inne elementy układu ruchu:

  • Wzorce ruchowe,

  • powięź,

  • napięcia,

  • kompensacje powstałe w skutek wykonywania jednopłaszczyznowych, symetrycznych ćwiczeń.

Niby mięśnie są mocne, ale mają zaciągniętych kilka hamulców ręcznych.

Rozwiązaniem jest trening imitujący cztery najważniejsze wzorce ruchowe. Dzięki niemu trenujesz nie tylko mięśnie, ale dbasz o rozwój całego aparatu ruchu, czyli powięzi, integracji łańcuchowej, oddechu, ustawienia miednicy, pozycji neutralnej napiętej itp. Sprawiasz, że te elementy z potencjałem na hamowanie Twojego rozwoju, zaczną Ci pomagać.


Leave a Reply

Your email address will not be published.