Przez ostatnie lata odnosiłem złudne wrażenie, że branża fitness się zmienia. Powoli, ale się zmienia. Myślę, że powodem takiego obrotu sprawy są osoby głośno kwestionujące wszechobecne w zakresie szeroko pojętego treningu mity, które narastały z czasem stając się nietykalnymi.

Pomimo tego, gdy w założeniu staram się tworzyć materiały będące swego rodzaju pomocą, drogowskazem, przekazem mojej filozofii treningowej konserwatywni wyznawcy tradycyjnych metod od razu czują się oburzeni, rzucają wyzwiskami.

Przykład? Proszę bardzo.

Mówiłem tam, o tym że z założenia, gdy Twój aparat ruchu jest w dobrej kondycji, czyli gdy masz dobre wzorce ruchowe wspierane przez łańcuchy mięśniowo-powięziowe, jesteś w stanie odbywać swoje treningi biegowe na boso. Oczywiście jeżeli od dziecka Twój organizm tego nie doświadczył, to może to zająć trochę więcej czasu, by dojść do mojego poziomu.

Ja już od kilku ładnych lat w miarę możliwości unikam noszenia obuwia. Zarówno w życiu codziennym, jak i podczas treningu siłowego i biegowego. Dźwigam, biegam dookoła jeziora, wykonuję sprinty pod górę.

Aby to osiągnąć przestałem się skupiać w treningu na napompowaniu mięśni, tylko na tym, czy moje ćwiczenia, moje metody uwzględniają najważniejsze elementy ludzkiego układu ruchu: mięśnie, powięzi, wzorce biomechaniczne itd.

Tylko wtedy mogę pozwolić sobie na “ryzyko” biegania bez butów. Ryzyko w oczach innych.

Najważniejsze podstawowe wzorce ruchowe to: chód, bieg, skok i rzut – P.Abram

Niemniej jednak założenie jest takie, że nie potrzebuję technologii i zmyślnych ćwiczeń, bo Matka Natura wyposażyła mnie w niezbędne narzędzie do tego, aby być sprawnym, zwinnym, silnym i wolnym od bólu. Tym narzędziem jest moje ciało.

Podobnie jest z każdą inną osobą, bo w końcu reprezentujemy ten sam gatunek.

Nikomu jednak nie radzę, aby wyrzucić buty do kosza i pójść biegać maratony, bo wiem, że ludzie mają różne historie, doświadczenia i przekonania oraz problemy ze zdrowiem. Nie jest to dla każdego. Powiem tylko, że ewolucja, która nas ukształtowała tak, a nie inaczej wiedziała więcej i lepiej niż producent butów, czy przeciętny trener personalny, który uważa się za eksperta.

Dziękuję za lekturę! Zasubskrybować za darmo, aby otrzymywać nowe Posty i wspierać moją pracę.


Leave a Reply

Your email address will not be published.